top of page

Skandal? To mało powiedziane

Zaktualizowano: 5 paź 2022

Piłkarskie święto w Kraśniku zostało zrujnowane. Młodzi zawodnicy Stali zostali niebywale pokrzywdzeni przy okazji meczu 1 Ligi Wojewódzkiej U-18. Na usta ciśnie się teraz wiele słów o których lepiej nie mówić, jednak jedno pytanie musi paść. Dlaczego młodzież cierpi przez niedopatrzenia jednej osoby?

W sobotnie południe odbyło się derbowe spotkanie Stal Kraśnik - Motor Lublin. Wszystko w ramach walki o mistrzostwo 1 Ligi Wojewódzkiej. Wszystko zaczęło się dla nas idealnie. Jeszcze w pierwszej połowie strzelamy dwie bramki za sprawą Jędrasika i bramki samobójczej młodego piłkarza Motoru. Mecz od tamtego momentu wydawał się być spokojny.


No właśnie, wydawał się taki być. Przed szansą na zamknięcie spotkania i strzelenia bramki na 3:0 stają Stalowcy. Błąd przy wybiciu piłki popełnia golkiper gości i na pustą bramkę strzał oddaje Maciej Winkler. Ofiarnie jednak piłkę z linii bramkowej wybija stoper przyjezdnych. Stoper? No nie koniecznie. W tej konkretnej sytuacji zawodnik Motoru popisał się interwencją bramkarską najwyższej klasy i wybił piłkę poza pole gry.


Pomyślimy, no to przecież tak ewidentnej sytuacji sędzia Marcin Kępowicz i jego asystenci Łukasz Szczółko i Krzysztof Poleszak musieli odgwizdać rzut karny. Ale nie, nie tym razem. Arbiter spotkania stwierdził, że zawodnik żółto-biało-niebieskich interweniował czysto, choć nie miał na sobie rękawic bramkarskich.


Skoro ani główny, ani sędzia liniowy nie zobaczyli w tej akcji przekroczenia przepisów, niektórzy mogą myśleć, że przesadzamy. W tym wypadku przedstawiamy nagranie które wszystko pokazuje.

Kibice, piłkarze i cały sztab byli wściekli. To bardzo mocno podburzyło morale naszych. To skrzętnie wykorzystali rywale. Pomimo świetnej gry młodej Stali to Motorowcy zdobywali kolejne bramki.


Pierwsza padła jeszcze w pierwszej części spotkania. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystali goście i do przerwy było 2:1. Druga część meczu odbywała się pod dyktando Stalówki. Na nasze nieszczęście przyjezdni zdołali wyrównać i nerwowa gra była widoczna gołym okiem. Po bramce Motoru, Stal odpowiedziała bardzo szybko. To jednak nie był nasz dzień, ponieważ ta bramka została anulowana przez Kępowicza, co spotkało się z kontrowersją, a wściekli kibice niemal wbiegli na boisko, pokazując swoje rozgoryczenie błędnymi decyzjami sędziego tego meczu.


Kropkę nad "i" postawili młodzi zawodnicy gości, strzelając zwycięską bramkę, ciesząc się tym samym z 3 punktów.


Klub zdecydowanie potępia tak rażące niedopatrzenia ze strony sędziów. To spotkanie może w przyszłości okazać się kluczowe w perspektywie awansu i może bardzo utrudnić życie drużynie. Podkreślamy również, że nie mamy żadnego, żalu do drużyny Motoru, nie ich winą jest wykorzystywanie błędów arbitrów.


Następny mecz Młoda Stal rozegra w Lubartowie 8. października o godzinie 14:00. Rywalem naszych będzie tamtejszy Lewart.


RAZEM tworzymy Stal!

1063 wyświetlenia3 komentarze

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

3 comentarios


Invitado
04 oct 2022

XD

Me gusta

Zawsze motur byl faworyzowany i "ciagniety za uszy do gory" to nie nowosc szkoda tylko mlodziezy.

Me gusta

Invitado
03 oct 2022

Najlepiej napisać skargę na tą trójkę sędziowską, ponieważ nie potrafią wyłapać takich sytuacji takich jak ręka w polu karnym przez zawodnika Motoru

Me gusta
bottom of page